ładowanie akumulatorów 0
przerwa na czytanie

Zagonieni, zajęci, cały czas pod telefonem i online. Czas pędzi a my wraz z nim. Zdarza się Wam przerwa? Co wtedy robicie? Gdy odkładacie na bok wszelkie obowiązki? Gdy telefon leży w kącie i może ma wyciszony dzwonek? Czytacie?

Pamiętacie, gdy uczyliście się czytać? Pewnie nie. Wiem oczywiście, że nie każdy lubi czytać książki. Ja jednak lubię zanurzać się w lekturze. Gdy nie mogę tego robić, bo np. ręce w warsztacie zajęte są malowaniem, szlifowaniem czy malowaniem zanurzam się w audiobookach. To świetny wynalazek a mnogość aplikacji i pozycji w nich dostępnych powoduje, że serce rośnie. Podczas pracy nad jedną szafką na buty przesłuchałam dwa kryminały. Przy komodach czas upływał mi przy opowieści o fikcyjnym rodzie lodu. Najbardziej jednak lubię w fotelu usiąść z książką papierową. Drukowaną. W każdej aktualnie czytanej mam zakładkę do książki. Nigdy nie lubiłam niszczenia książek poprzez zaginanie rogów czy odkładanie ich brzegiem do góry. Nie znoszę notatek i podkreśleń w książkach. Do oznaczania miejsc służą fiszki lub zakładki do książek!

A co robicie, jeśli nie czytacie, bo nie lubicie? Dzięki lock down'owi sama przekonałam się jaką zbawienną moc ma odpoczynek i taka zwyczajna nuda. Jak ważna jest przerwa we wszystkim, co się robi. W Boże Narodzenie było to dla nie bardziej zauważalne, bo przerwa świąteczna była dłuższa. Wielkanoc troszkę "przeleciała". Były to jednak dni pozbawione gonitwy, telefonów, rwetesu i zamieszania. Mogliśmy usiąść, popatrzeć na to, co nas otacza, na siebie. Przymknąć oczy w środku dnia i nie przejmować się zdalną nauką. Wtedy, gdy myśli swobodnie szybują zaczyna się wszystko jakoś samo układać. Pomysły same przylatują. Nowe projekty skrzynek, szyldy na przystań. Wygląd biurka, które od jesieni stoi w garażu i czeka na zrobienie, bo weny nie było. Jakoś samo się wszystko układa. Bez presji.

Pamiętajcie, żeby odpoczywać. Pamiętajcie, że w leżeniu na trawie czy siedzeniu na ławce na łonie natury nie ma nic złego, bo macie prawo odpocząć. Macie prawo naładować akumulatory.Nawet, jeśli jest to kosztem nieskazitelnie posprzątanego mieszkania, wyprasowanego prania czy obiadu złożonego z trzech dań i gotowanego dwa dni. Pozwólcie sobie na odrobinę luksusu, jak to kiedyś mówiła pewna reklama.

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl